"...po nocy pełnej wrażeń gdzieś u mnie w domu obudził mnie słoneczny dzień. Ona spała tuż obok. Wiem, że czas już wstać. Obudziłem ją całusem, a jej słodkie, mruczane "dzień dobry" łagodnie muskało moje uszy..."
---
"...dziś jest niesamowicie. Słońce praży, czasem zawieje słaby chłodny wiatr. Fantastyczny dzień na spacer po mieście. Może wybiorę się z nią na jakieś lody? A może... Już wiem! Księgarnia będzie doskonałym wyborem. Nawet nie musiałem nic mówić, ani o nic pytać. Te śmiejące się do mnie oczy, tylko utwierdzały w przekonaniu, że wybrałem dobrze..."
---
"...dziś lekcja języka rosyjskiego była wyjątkowo nudna. Trzecie zajęcia z rzędu gramatyka. Jak lubiłem rosyjski, to dziś myślałem, że te zajęcia odbiją mi się czkawką. Nie miałem ochoty robić tych samych ćwiczeń n-ty raz. Wolałem zajać się tą słodyczą siedząca obok mnie, tuż przy oknie. Ona nie miała ochoty, choć jej oczy mówiły coś zupełnie innego. Opierała sie długo. Dla mnie czas nie miał znaczenia. Nawet nie wiedziałem, kiedy zajęcia zleciały i czemu zostaliśmy sami w tej ostatniej, przyokiennej ławce pracowni językowej. Wiedziałem za to, czemu chcieliśmy tu zostać. Mimo śmiechów i gwizdów za oknem..."
---
Tęsknie. A niech to...
OST:
Kasia Kowalska - Antepenultimate
Uwielbiam "smęty" tej kobiety. Nowa płyta to chyba najlepszy soundtrack dla tych kilku, wyrwanych z kontekstu scenek z mojej podświadomości. Polecam gorąco. Nie tylko na samotne , zimne wieczory.
---
"...dziś jest niesamowicie. Słońce praży, czasem zawieje słaby chłodny wiatr. Fantastyczny dzień na spacer po mieście. Może wybiorę się z nią na jakieś lody? A może... Już wiem! Księgarnia będzie doskonałym wyborem. Nawet nie musiałem nic mówić, ani o nic pytać. Te śmiejące się do mnie oczy, tylko utwierdzały w przekonaniu, że wybrałem dobrze..."
---
"...dziś lekcja języka rosyjskiego była wyjątkowo nudna. Trzecie zajęcia z rzędu gramatyka. Jak lubiłem rosyjski, to dziś myślałem, że te zajęcia odbiją mi się czkawką. Nie miałem ochoty robić tych samych ćwiczeń n-ty raz. Wolałem zajać się tą słodyczą siedząca obok mnie, tuż przy oknie. Ona nie miała ochoty, choć jej oczy mówiły coś zupełnie innego. Opierała sie długo. Dla mnie czas nie miał znaczenia. Nawet nie wiedziałem, kiedy zajęcia zleciały i czemu zostaliśmy sami w tej ostatniej, przyokiennej ławce pracowni językowej. Wiedziałem za to, czemu chcieliśmy tu zostać. Mimo śmiechów i gwizdów za oknem..."
---
Tęsknie. A niech to...
OST:
Kasia Kowalska - Antepenultimate
Uwielbiam "smęty" tej kobiety. Nowa płyta to chyba najlepszy soundtrack dla tych kilku, wyrwanych z kontekstu scenek z mojej podświadomości. Polecam gorąco. Nie tylko na samotne , zimne wieczory.

1 komentarz:
osobiste. Pięknie składasz slowa w zdania. Jesteś utalentowanym człowiekiem.
Prześlij komentarz