czwartek, 12 listopada 2009

changes: errata.

Dopnięcie na ostatni guzik spraw uczuciowych przyszło szybciej niż mi się wydawało. Dzisiejszy ranek i godziny przedpołudniowe minęły mi na głebokiej i emocjonalnej rozmowie z Nią. Asia, ku mojemu zaskoczeniu, podeszła do sprawy zupełnie poważnie. Było między nami dużo niedopowiedzeń, które ostatecznie wyjaśniliśmy sobie i które zostawiliśmy za sobą raz na zawsze. Prócz przechadzki aleją ciepłych wspomnień, szukaliśmy przyczyn niepowodzeń, których nawarstwienie doprowadziło do końca naszego związku by w końcu zastanowić się nad przyszłością. Wyszło że tą spędzimy może nie razem, ale na pewno ciągle blisko siebie. Jako przyjaciele. Tacy którzy znają siebie inside out. Bo jednak te wszystkie przeprawy jeszcze bardziej utwardziły to co nazywa się solidną przyjaźnią. Oboje wynieśliśmy z tego bardzo dużo i zyskaliśmy dużo wspomnień, których nie oddamy. Wdzięczności za ten czas, moje słowa nie oddadzą, więc rzucę tylko skromne: "Dziękuje!"

Przyszłość rysuje się obiecująco. Znamy swoje plany i obiecaliśmy się wspierać jak tylko to możliwe. Pewien etap mam za sobą. Przede mną następny, trudniejszy. Bo pokonywanie własnych słabości to ból chyba dla każdego. Życzcie szcześcia.

"New wings are growing tonight..."
Within Temptation - The Swan Song

1 komentarz:

Jakub Szwedo pisze...

Świetnie, że jakoś Ci się układa, więc szczęścia!